|
MANIFEST INDYMEDIÓW POLSKA
|
|
imc-pl
: http://lists.indymedia.org/mailman/listinfo/imc-pl-red
|
15-12-2002 13:11
|
|
Manifest to kolejna propozycja deklaracji ideowej osób tworzących polskie media niezależne. Starsza propozycja, wraz z komentarzami, znajduje się poniżej.
|
Indymedia są oddolnie tworzoną siecią organizacji niezależnych mediów i dziennikarzy prezentujących informacje wolne od balastu kapitału, wyzysku i dyskryminacji.
Indymedia.pl są naszą odpowiedzią na monopolizowanie przekazu informacji przez zhierarchizowane i komercyjne media korporacyjne. Zaistnienie na rynku rozmaitych prywatnych i publicznych mediów nie jest niestety równoznaczne z dostarczaniem społeczeństwu rzetelnych informacji i opinii. Wprost przeciwnie – różnorodność istniejących na rynku środków masowego przekazu po głębszej analizie okazuje się pozorna, brak cenzury - fasadowy, zaś rzekoma wolność dziennikarskiej aktywności jest nieustannie ograniczana dobrym bytem i humorem politycznych oraz ekonomicznych elit. Dyktat kapitału może więc być równie nieznośny, jak dyktat cenzora. My staramy się funkcjonować inaczej.
Indymedia nie są medium totalnej abnegacji. Wolność publikowania jest dla nas zasadą naczelną, jednak nie jest ona przez nas rozumiana jako wolność do zaśmiecania czy do dyskryminacji. Choć Indymedia działają w myśl zasady „nie usuwaj” (newsów), artykuły mogą ulec ukryciu, jeżeli nie spełniają kryteriów polityki redakcyjnej. W ten sposób są one nadal dostępne, niemniej redakcja sygnalizuje, że łamią zasady publikowania w mediach niezależnych. Dla niektórych takie postawienie sprawy jest jednoznaczne z ustanawianiem jakiej cenzury. My uważamy jednak, że obrażanie innych, zamieszczanie zdjęć pornograficznych albo informacji ewidentnie niezgodnych z prawdą nie służy wolności, lecz tworzeniu konfliktów bądź wprowadzaniu zamieszania, co zwyczajnie uniemożliwia działanie.
Nasza niezależność wynika między innymi stąd, że nie jesteśmy częścią ani własnością żadnego koncernu. Nie zamieszczamy na naszych stronach reklam, nasze wiadomości nie odzwierciedlają jednej określonej drogi. Mamy natomiast głębokie przekonanie co do tego, że polityka jest obecna w każdej dziedzinie życia, a także, że wiadomość o lokalnej inicjatywie twojego sąsiada jest o wiele ważniejsza od na przykład newsa o katarze brytyjskiej jaśnie wysokości. W naszym wyborze artykułów do środkowej kolumny kierujemy się przede wszystkim tym, żeby informowały o ważnych wydarzeniach dużych i małych, żeby grupy społeczne, które nie mają szansy na rzetelne wiadomości na swój temat mogły uzyskać je u nas lub też – tak byłoby optymalnie – opublikować je na łamach Indymediów. Globalizacja współczesnego świata łączy się naszym zdaniem z coraz większą polaryzacją na biednych i bogatych, co oznacza również : mających dostęp do informacji oraz tego dostępu pozbawionych. Każdy jest ekspertem, i każdy może publikować!
Chcielibyśmy, żeby krytycy wyzysku i dominacji powszechnych we współczesnym świecie mogli publikować swoje, często nie zgodne z neoliberalną modą, poglądy. Uważamy, że prawo do demokracji oznacza wolność opinii i przekonań. Chcielibyśmy, żeby z tej wolności mogli korzystać również ci, którzy walczą o prawa człowieka, ekologię, prawa pracownicze, realizację postulatów równości i pokoju. W związku z tym, że ich opinie nie zawsze zgadzają się z interesami wielkiego kapitału, ich teksty oraz postawy są często dezinterpretowane i przedstawiane w negatywnym świetle. Indymedia są miejscem stworzonym przede wszystkim z myślą o takich nie słyszanych i wykluczanych głosach. Chcemy, by wszystkie osoby i grupy, które walczą o ekonomiczną sprawiedliwość, ochronę środowiska, równość społeczną bez względu na płeć, orientację seksualną, pochodzenie, rasę, wyznanie, sytuację ekonomiczną, mogły publikować swoje informacje bez neoliberalnej cenzury.
Uważamy, że wolna informacja nie może powstać w strukturze zhierarchizowanej, gdzie dominacja czy widzimisię jednej osoby określa całość pracy redakcji. Chcemy, by nasze decyzje były podejmowane konsensualnie, by zdanie każdego było równie ważne, i by walka o władzę czy wynagrodzenie nie przesłaniały nam prawdziwego celu naszej nieodpłatnej pracy, jakim jest dostarczanie i umożliwianie przekazu informacji. Podobnie, jak pozostałych kilkadziesiąt kolektywów Indymediów na całym świecie, przyjmujemy niehierarchiczne metody współpracy, umożliwiamy publikowanie wszystkim zainteresowanym osobom, udostępniamy archiwa naszych list dyskusyjnych, nie pobieramy wynagrodzenia za naszą pracę. Inny świat jest możliwy!
*********************************************** Deklaracja ideowa - propozycja 1.0.
Upadek komunizmu w Polsce postawił pytanie, czy ekonomiczne i społeczne prawa człowieka (do "pracy i chleba") mogą być poświęcone na rzecz praw politycznych - formalnej demokracji? Czy prawa polityczne, z kolei, mogą być poświęcone na rzecz prywatnych imperiów finansowych i międzynarodowego rynku, które są ślepe na ludzkie wartości? Zwykli ludzie wydają się wierzyć, że większość z tych praw jest potrzebna, podobnie jak ochrona środowiska naturalnego i zdecydowali się kontynuować długą polską tradycję oddolnych protestów.
Korporacyjne media przekazują *jakieś* sprawozdania z *niektórych* protestów - pielęgniarek, górników, stoczniowców (coś wam to przypomina?), nauczycieli, jednak nie podejmuje tematu ekonomicznych, politycznych lub społecznych metod wzmacniania praw człowieka. Wręcz przeciwnie, w największych mediach dominuje neoliberalna doktryna ekonomiczna, głosząca zbawienne skutki bogacenia się bogatych i niszczenia solidarności w imię współzawodnictwa.
Co gorsza, korporacyjna prasa nie zachęca ludzi walczących o konkretne prawa człowieka do swobodnego komunikowania się i wymiany doświadczeń w duchu współpracy a nie rywalizacji. Wręcz przeciwnie - niszcząc solidarność propaguje fatalizm, posłuszeństwo i apatię.
W Polsce potrzebna jest energiczna, niezależna sieć mediów, które będą przekazywać oryginalne, niezależne i nieocenzurowane raporty na temat rozmaitych pozytywnych działań na rzecz praw człowieka i środowiska naturalnego tak, by ich uczestnicy mogli uczyć się od siebie oraz rozwijać umiejętność koordynacji swoich działań na poziomie lokalnym.
Ponadto witryny aktywistów i progresywnych grup społecznych są na ogół statyczne i zdominowane przez technologie Micro$oftu. Wprowadzając dynamiczny i interaktywny przykład Indymediów, zamierzamy promować kulturę wolnego oprogramowania oraz wolności publikowania (ang. open publishing). Promując te kluczowe aspekty kultury Internetu (zwłaszcza w małych miejscowościach), mamy nadzieję, że zwykli ludzie będą mogli czerpać korzyści z *rzeczywistej* potęgi Sieci, w przeciwieństwie do iluzji e-komercji i orwellowskiej kontroli Micro$oftu.
|
Uzupełnienia i sprostowania:
|