logo-gora Indymedia to sieć zwykłych ludzi, aktywistów i organizacji
zajmujących się tworzeniem niezależnych mediów.
Naszym wspólnym celem jest dostarczanie informacji
o ważnych zjawiskach społecznych i politycznych
w sposób całkowicie oddolny i niekomercyjny.
logo-dol


Wątki tematyczne:




Inne centra:

www.indymedia.org

Projects
print
radio
satellite tv
video

Africa
ambazonia
canarias
estrecho / madiaq
kenya
nigeria
south africa

Canada
hamilton
london, ontario
maritimes
montreal
ontario
ottawa
quebec
thunder bay
vancouver
victoria
windsor
winnipeg

East Asia
burma
jakarta
japan
manila
qc

Europe
abruzzo
alacant
andorra
antwerpen
armenia
athens
austria
barcelona
belarus
belgium
belgrade
bristol
bulgaria
calabria
croatia
cyprus
emilia-romagna
estrecho / madiaq
euskal herria
galiza
germany
grenoble
hungary
ireland
istanbul
italy
la plana
liege
liguria
lille
linksunten
lombardia
madrid
malta
marseille
nantes
napoli
netherlands
nice
norway
oost-vlaanderen
paris/île-de-france
patras
piemonte
poland
portugal
roma
romania
russia
saint-petersburg
scotland
sverige
switzerland
thessaloniki
torun
toscana
toulouse
ukraine
united kingdom
valencia

Latin America
argentina
bolivia
brasil
chiapas
chile
chile sur
colombia
ecuador
mexico
peru
puerto rico
qollasuyu
rosario
santiago
tijuana
uruguay
valparaiso
venezuela

Oceania
adelaide
aotearoa
brisbane
burma
darwin
jakarta
manila
melbourne
oceania
perth
qc
sydney

South Asia
india
mumbai

United States
arizona
arkansas
asheville
atlanta
austin
baltimore
big muddy
binghamton
boston
buffalo
charlottesville
chicago
cleveland
colorado
columbus
dc
hawaii
houston
hudson mohawk
kansas city
la
madison
maine
miami
michigan
milwaukee
minneapolis/st. paul
new hampshire
new jersey
new mexico
new orleans
north carolina
north texas
nyc
oklahoma
philadelphia
pittsburgh
portland
richmond
rochester
rogue valley
saint louis
san diego
san francisco
san francisco bay area
santa barbara
santa cruz, ca
sarasota
seattle
tampa bay
tennessee
united states
urbana-champaign
vermont
western mass
worcester

West Asia
armenia
beirut
israel
palestine

Topics
biotech

Process
fbi/legal updates
mailing lists
process & imc docs
tech
volunteer

serwis obsługiwany jest przez program Mir
Wszyscy podpadamy pod paragraf 129a!
imc-de, imc-pl 08-08-2007 17:42
Pod pretekstem walki z terroryzmem zatrzymano w Niemczech kilku działaczy ruchów anty-G8. Zarzuca im się tworzenie organizacji terrorystycznej. To już czwarta z rzędu akcja policji przeciw ugrupowaniom alterglobalistycznym dokonana na tej podstawie od 9 maja 2007 r.

represje przed i po G8 represje przed i po G8

Czterech niemieckich aktywistów zatrzymano pod koniec lipca pod zarzutem przynależności do organizacji terrorystycznej MG bądź wspierania jej działań. Niemiecka policja podejrzewa, że tzw. Militante Gruppe, która wg Prokuratury Generalnej rozpoczęła działalność w 2001 r., jest odpowiedzialna za kilkanaście podpaleń policyjnych i wojskowych samochodów.

Do akcji bezpośrednich miały zaliczać się ataki na radiowozy niemieckiej policji federalnej, w proteście przeciw jej zaangażowaniu w deportacje imigrantów, oraz kolejne podpalenia dokonywane w ramach protestów przeciw represjom wobec ruchu anty-G8. Jeśli sąd uzna winę aktywistów, grozi im kara do 10 lat więzienia. Oskarżono jeszcze trzy osoby, lecz nie zostały one aresztowane.

Od maja 2007, w związku z toczącymi się w Berlinie, Hamburgu, Strausbergu i Bad Oldesloe 4 wstępnymi dochodzeniami przeciw domniemanym terrorystom, policja dokonała czterech najazdów na centra aktywistyczne oraz prywatne mieszkania, wykorzystując jako pretekst artykuł 129a niemieckiego kodeksu karnego, w którym zabrania się zakładania, popierania i przynależności do organizacji terrorystycznych.

Śledztwa ws. podejrzeń o naruszenie tego artykułu są zazwyczaj wykorzystywane przez federalną policję do gromadzenia informacji o aktywistach i demonstrantach w celu ich zastraszenia. Tylko 2% dochodzeń prowadzonych na tej podstawie zakończyło się skazaniem podejrzanych.

30 i 31 lipca zatrzymano trzy osoby, w czasie gdy rzekomo miały próbować podłożyć ogień pod wojskowe pojazdy na terenie MAN AG w Brandenburgu. Zidentyfikowano ich jako 35-letnich Floriana L. i Olivera R. i 46-leniego Axela H. i oskarżono o „przynależność do organizacji terrorystycznej” Militante Grouppe oraz próbę podpalenia. 31 lipca policja przeszukała domy czterech innych podejrzanych, jednego z nich – Andreja H. zatrzymano pod zarzutem popierania MG.

W ramach solidarności z zatrzymanymi odbyło się już szereg akcji protestacyjnych, w tym demonstracja w Berlinie 1 sierpnia, oraz pikieta 5 sierpnia pod więzieniem, gdzie osoby te są przetrzymywane. Ogólnokrajowy protest w Niemczech planowany jest na 15 sierpnia. Podobne demonstracje mają być też organizowane na całym świecie.

Niemieccy aktywiści proszą o pomoc w organizacji działań solidarnościowych.

Więcej informacji o akcjach i sytuacji zatrzymanych znaleźć można na stronie niemieckich indymediów oraz blogu: soli.blogsport.de

Prawnicy występujący w obronie podejrzewanej siódemki, stwierdzili w oświadczeniu, że zarzuty terroryzmu wobec tych osób, oskarżonych w kolejnej z rzędu sprawie z paragrafu 129a, są oparte jedynie na domniemaniach i trudno je będzie utrzymać. Aresztowanie czterech osób na tak wątłych podstawach jest według nich skandalem, a bieżące postępowanie, a zwłaszcza uzasadnienia zawarte w nakazach, pokazują po raz kolejny dobitnie, że służby państwowe w Niemczech wykorzystują ustawy i przepisy antyterrorystyczne przeciw określonej kategorii „podejrzanych”, bądź niewygodnych dla nich osób bez zachowania jakichkolwiek proporcji, w sposób niekonstytucjonalny i bez skrupułów.

W normalnym, konstytucyjnym postępowaniu, trzy osoby z Brandenburgii oskarżono by o próbę podpalenia na mocy art. 306 kodeksu karnego i wypuszczono z aresztu. Określanie próby podpalenia, w której nie narażono życia ani też zdrowia żadnej osoby jako „terroryzmu” jest wyraźnie uwarunkowane politycznie i niezgodne nawet z art. 129a, gdyż tam za terroryzm uznaje się działanie mające na celu zniszczenie państwa bądź organizacji międzynarodowej.

Przed szczytem G8 w Heiligendamm w czerwcu 2007 r., Prokuratura Federalna prowadziła dochodzenie przeciw kilku członkom MG. Na podstawie art. 129a przeszukano ich domy, lecz nie znaleziono żadnych dających się wykorzystać przeciw tym osobom dowodów. Działania te wywołały falę protestów na całym świecie i zostały potępione przez wiele mainstreamowych organizacji humanitarnych i broniących praw człowieka.

Art. 129a dodano do kodeksu karnego w latach 70-tych w odpowiedzi na działania Frakcji Czerwonej Armii (RAFu, zwanej także grupą Baader-Meinhof). Jego głównym celem miała być „ochrona bezpieczeństwa publicznego i porządku państwowego” przez uznanie fazy planowania jako części nielegalnej działalności.

Wg samej prokuratury policja nie ma dostatecznej wiedzy na temat trzech aresztowanych w Brandenburgu. To jednak nie przeszkadza by podejrzewano ich o możliwą przynależność do organizacji terrorystycznej. Po lekturze odezw i pism MG policjanci ustalili bowiem, że działania takie „pasowałyby do oczekiwań członków tej organizacji”.

Arbitralność aresztowań widać najlepiej w przypadku czwartego z zatrzymanych, Andreja H. Policja uznała, ze ma on związek ze sprawą jedynie na podstawie jego kontaktów z jednym z podejrzanych z Brandenburga. Co więcej, uznano, ze jedyne dwa spotkania, jakie miały miejsce między nimi, nastąpiły w warunkach „konspiracji”. Funkcjonariusze nie wiedzą co prawda co działo się w trakcie tych spotkań, doszli jednak do wniosku, że „konspiracyjne zachowanie między H. i L. można wyjaśnić jedynie tym, że L. też przynależy do terrorystycznej organizacji, a „konspiracyjnie uzgodnione spotkania” są z tym związane. Jednym z dowodów na „konspiracyjność” ma być to że Andrzej zapomniał wziąć z domu telefonu komórkowego.

Andreja H., socjologa zajmującego się kwestiami gentryfikacji, praw lokatorskich i cięć socjalnych, podejrzewa się też o to, że w 1998 r. w publikacji akademickiej użył sformułowań, które można też znaleźć w tekstach MG. Policja doszła do wniosku, że „częstotliwość tych zbieżności jest wyraźna i nie może być wyjaśniona zbieżnością tematyki”. Uznała również, że jako politolog, Andrej byłby intelektualnie zdolny do napisania trudnych technicznie tekstów, które wykorzystuje MG. Co więcej „ma dostęp do bibliotek, co może wykorzystywać skrycie do robienia badań dla MG”.

Andrej jest znany również jako aktywista społeczny, który brał udział w wielu lokalnych i międzynarodowych wydarzeniach, w tym w pracach międzynarodowego centrum Indymediów w Rostoku w czasie szczytu G8. W jego nakazie aresztowania zawarto informację, iż był zaangażowany w organizację lewicowych protestów przeciw G8.

Wszyscy podpadamy pod paragraf 129a!.

W czasie demo solidarnościowego 4 sierpnia w mieście Fulda ok. 400 uczestników krzyczało: “Wszyscy jesteśmy terrorystami!”, „Wszyscy jesteśmy 129a!” Ok. 40 z nich zgłosiło się na komisariat do dyżurnego oficera policji z doniesieniem, iż wszyscy wykazują cechy, na podstawie których podejrzewa się Andreja (chodzenie do biblioteki, inteligencja, publikacja prac naukowych, w których używa się wyrazów stosowanych przez MG, zapominanie komórki), należy ich więc oskarżyć z tytułu art. 129a.

Źródło informacji: indymedia.org Wyrazy poparcia dla aresztowanych można wysyłać na adres zajmującego się sprawą sędziego: Ulrich Hebenstreit Ermittlungsrichter am BGH Herrenstraße 45a D-76125 Karlsruhe adres pocztowy zatrzymanych (ARESZT): Oliver R. / Florian L. / Axel H. / Andrej H. über den Ermittlungsrichter am BGH Herrenstraße 45a D-76125 Karlsruhe Oliver Rast Buchnr 2355/07 Florian Ludwig Buchnr 2356/07 Axel Hornbogen Buchnr 2357/07 Andrej Holm Buchnr 2354/07
Uzupełnienia i sprostowania:
Apel z 3.08 wygłoszony przed ośrodkiem karnym w Moabit
imc-pl     09.08.2007 11:25
Apel z dnia 3. 08 wygłoszony przed ośrodkiem karnym w Moabit


Wszyscy podpadamy pod 129a

W przeciągu miesięcy towarzyszących szczytowi G8 miała miejsce trzecia fala rewizji domowych skierowanych przeciwko środowiskom lewicowym, motywowanych elastycznym paragrafem 129a. Zarzut o terroryzm znów skonstruowano na nader kruchych podstawach. Dnia 31.07 Adel, Florian, Oliver i Andrej zostali zatrzymani, przewiezieni helikopterem do Karlsruhe i oddani do dyspozycji sędziego śledczego. Teraz przebywają w areszcie śledczym w Moabit.
Zarzutem,który miał usprawiedliwiać rozkaz aresztowania, było tworzenie organizacji terrorystycznej "EMilitante Gruppe"(Grupa Bojowa). Trzech z oskarżonych miało zostać schwytanych na gorącym uczynku podczas próby podpalenia pojazdów Bundeswehry na terenie MAN-AG znanej jako firma zbrojeniowa. Czwarty z nich znał jednego z trzech pozostałych.

Bundeskriminalamt od lat poszukuje członków MG, którzy od roku 2001
wzbudzają sensację swoimi akcjami bojowymi. Hasła, które wyznaczają cele ich ataku, są naszymi hasłami: zamach na prawa socjalne w czasach reform HartzIV, rozbudowa państwa kontroli i inwigilacji, neoliberalne zawłaszczanie światowych surowców, a także ściśle z tym powiązana wojna i militaryzacja. Dodajmy: ostatnia debata dotycząca metod bojowych zainicjowana przez członków MG wyraźnie kuleje, a styl ich argumentacji pozostał obcy wielu z nas. Jednak nawet jeśli strategiczne założenia MG krytykuje się np. jako zbyt awangardowe, mimo to pozostają oni częścią całego naszego ruchu skupiającego wiele innych i który tworzy się dopiero poprzez spór o cele i środki.

Jeśli więc rzecznik rządu uzasadnia aresztowania tym, że próba
podpalenia wskazuje "pod względem celu ataku" na wiele analogii wobec
organizacji terrorystycznej Militante Gruppe, to jest to nie tylko
absurd prawny, ale i polityczna prowokacja. Wiele ostatnich wydarzeń pokazuje, że w tym wypadku cele, czyli właśnie Bundeswehra i militarystyczna polityka Niemiec, uznawane są przez wielu za uprawniony cel akcji. Przedsięwzięcia skierowane przeciwko wojnie i militaryzmowi były ważną częścią akcji protestacyjnych w Heiligendamm. Kampania "wystąpić z Bundeswehry!" cieszy się rosnącą popularnością, w coraz większej liczbie miast przybiera postać akcji "Bundesawehra precz z urzędów pracy".
Wykorzystywanie rosnącej presji socjalnej do rekrutacji żołnierzy wzbudza duży opór. Na 15. sierpnia planuje się wielką ogólnokrajową demonstrację, ponieważ Bundeswehra powinna wreszcie wynieść się z Afganistanu!

Przeciwko wojnie wewnętrznej i zewnętrznej!

Na te słowa nikt nie ma monopolu i nich tak pozostanie. Również obecna fala represji pokazuje, jak pilnie musimy rozszerzyć naszą działalność i wziąć sprawy we własne ręce. Wojna na zewnątrz wymaga mobilizacji w kraju. Szczególnie w sytuacji, gdy codzienny przegląd wydarzeń politycznych uwidacznia kolejne wypadki w Afganistanie, ofiary porwań i inne nieprzewidywalne konsekwencje. Czy jest czystym przypadkiem, że krwawa farsa terroru wciąż trwa, właśnie wtedy, gdy rząd brnie coraz dalej w pułapkę własnej militarystycznej polityki?

Niewygodne opinie coraz częściej popadają w podejrzenie o terroryzm.
Logika BAW jest tyleż ograniczona, co absurdalna i niebezpieczna: zarówno to, że obiekt ataku, Bundeswehra, została osaczona przez organizację terrorystyczną, jak również przebieg akcji i czas jej przeprowadzenia - przecież to była noc. Prawnie niewiarygodne, niesłychane i jednoznaczne wypowiedzenie wojny ze strony terroru państwowego: "dostaliśmy niewielu, ale chodzi nam o was wszystkich".

Również druga prawna linia argumentacji za rozkazem aresztowania czwartego uczestnika, ktory w swoich tekstach naukowych używał pojęć i wyrażeń, pojawiających się w uzasadnieniach ataków MG, zawiera wyraźny komunikat: "Ekrytyczne umysły uważać". Strzeżcie się przed
robieniem czego innego, niż produkowanie użytecznej mainstreamowej nauki. Ci, którzy nie wyrażają zgody na militaryzację i degradację społeczną mogą znaleźć się na celowniku jako przestępcy, a być może także jako terroryści. Być może nawet ci, którzy nie godzą się ze zjawiskami kłopotliwymi, kolonializmem i neoliberalnymi think-thankami albo z globalnym systemem bezpieczeństwa i imperializmem.

Dysponujemy też kilkoma innymi propozycjami dotyczącymi tego, co należy bezzwłocznie przemyśleć i co należy zrobić przeciwko wojnie wewnątrz i na zewnątrz. Najpierw jednak Axel, Florian, Oliver i Andrej muszą wyjść z aresztu śledczego. To, że próbę podpalenia uznaje się za terroryzm, sprawców zabiera się helikopterem, pozwalając im rozmawiać z prawnikami przez szybę ochronną jest bezwzględnym nadużyciem.

Walczmy o rozszerzanie oporu antywojennego!
Precz z paragrafem 129a!
Walczmy o społeczeństwo bez bezsensownego przetrzymywania w więzieniu, kontroli i inwigilacji!
Wolność dla Axela, Floriana, Olivera i Andreja!




adresy aresztowanych
pankberg     09.08.2007 12:12
dzisiejszy artykuł

 http://de.indymedia.org/2007/08/190206.shtml

daje informacje dot. dokladnych adresów pocztowych do aresztowanych.


flyer proposal - for next demos or even earlier - found on

 http://www.artanarchistes.de.vu/
adres do sędziego od sprawy
mal.     09.08.2007 15:11
Ulrich Hebenstreit
Ermittlungsrichter am BGH
Herrenstraße 45a
D-76125 Karlsruhe

Tu można wysyłać petycje i poparcie dla zatrzymanych.
przykładowa petycja do sędziego
zz     09.08.2007 17:27
Poniższy tekst jest tylko przykładem petycji. Niebawem pojawi się zapewne przekład niemiecki ...

_____________________________________________________

Ulrich Hebenstreit
Ermittlungsrichter am BGH
Herrenstraße 45a
D-76125 Karlsruhe

Szanowny Panie,

w związku z aresztowaniami, jakie miały miejsce w Brandenburgu i Berlinie w dniach 30 i 31 lipca wśród niemieckich aktywistów alterglobalistycznych, chcielibyśmy wyrazić nasze zaniepokojenie przypuszczalnymi naruszeniami praw człowieka w prowadzonym przeciw tym aktywistom śledztwie.

Niemcy słyną z wysokich standardów praw człowieka, tymczasem strategia spektakularnego zatrzymania Floriana L., Olivera R., Axela H., Andreja H. oraz trzech innych aktywistów (wykorzystanie helikopterów, sensacja medialna, bardzo mocne zarzuty o udział w terrorystycznej grupie przestępczej na podstawie art. 129a Kodeksu Karnego) sprawia wrażenie nadużycia.

Argumenty wysuwane przez prokuraturę wobec aresztowanych są mocno wątpliwe. Sugerowanie, że korzystanie z biblioteki, nie zabieranie na spotkanie telefonu komórkowego czy podobieństwo tekstów zatrzymanych i domniemanej grupy przestępczej stanowią przesłanki do aresztowania jest bardzo wątpliwe. Zarzuty o wielokrotne podpalenia również nie są wiarygodne.

Artykuł 129a niemieckiego Kodeksu Karnego był już wielokrotnie wykorzystywany do kryminalizowania i pacyfikowania aktywistów społecznych i krytycznych intelektualistów. Nie zgadzamy się na takie instrumentalne wykorzystywanie przepisów.

Żądamy natychmiastowego uwolnienia Floriana L., Olivera R., Axela H., Andreja H. oraz trzech innych aresztowanych!



Podłoże represji przeciwko radykalnej lewicy (G8)
imc-pl     09.08.2007 19:55
PODŁOŻE: REPRESJE PRZECIWKO MOBILIZACJI RADYKALNEJ LEWICY WOKÓŁ G-8 [GIPFELSOLI INFOGRUPPE] W wyniku procedur dochodzeniowych związanych z paragrafem 129a od maja 2007 w Hamburgu, Berlinie, Strausbergu i w Bad Oldesloe doszło do różnych zatrzymań * 9. maja pod zarzutem "tworzenia organizacji terrorystycznej, której celem jest niedopuszczenie do szczytu G8"(pod różnymi nazwami, 18 osób), jak również "członkostwa w organizacji terrorystycznej" (Militante Gruppe, 3 osoby, ataki od 2001) * pomiędzy 13. a 19. czerwca pod zarzutem "utworzenia organizacji terrorystycznej" (pod różnymi nazwami, np. AK Origami). Chodzi o podpalenia pojazdów Bundeswehry i o firmę, która brała udział w projektach zbrojeniowych w Glinde (2002), w Bad Oldesloe i w Berlinie (2004 i 2006) * 31. lipca pod zarzutem "utworzenia organizacji terrorystycznej" (Militante Gruppe, 4 osoby) Bundeskriminalamt wielokrotnie wyjaśniał w prasie, że późniejsze przeszukania nie mają związku z tymi z 9. maja i dlatego nie prowadzi się ich w związku z G8. Na podstawie wcześniejszych dochodzeń i procedur motywowanych paragrafem 129a wiadomo skądinąd, że decyzje o rewizjach podjęto bazując na skonstruowanych "rozpoznaniach". W ten sposób zbiera się dalsze materiały i inwigiluje radykalny ruch lewicowy, ponieważ "rozpoznania" te zostają włączone do dalszych dochodzeń dotyczących innych ataków, których uzasadnienie również mieści się w kontekście G8. Jedynie 2% przypadków dochodzeń na podstawie paragrafu 129a prowadzi do wyroków. Już akta dochodzeniowe, które prowadziły do zatrzymań 9 maja, obejmowały około 80.000 stron, około 200 katalogów. Niezależnie od rewizji już kilka lat wcześniej zlecono założenie dziesiątków podsłuchów telefonicznych. Samochody i miejsca spotkań są odsłuchiwane akustycznie. Osobie będącej świadkiem podpalenia samochodu Thomasa Straubhaara, która zauważyła "podejrzane osoby", BKA przedłożyło do identyfikacji 80 zdjęć. Niektórym z zatrzymanych zarzucono inicjowanie kampanii bojowej przeciwko G8 2007. Zarzut uzasadniono rozmowami telefonicznymi, w których członkowie "Globale Landwirtschaft" mówili o tym, że ich kampania musi "wytworzyć presję". Dzisiejsi oskarżeni stali się podejrzanymi, ponieważ odwiedzali strony internetowe, które informowały o krytycznych przedsięwzięciach albo opowiadali przez telefon o miejscu ich przeprowadzenia. Tego rodzaju akcja wymagała oczywiście profesjonalnych informatyków, którzy zatroszczyli się o konieczne ustawienie list mailingowych, serwerów i stron internetowych. Znaczna część akt polega na analizie "dokumentów samooskarażajcych" (w policyjnym żargonie SBS). Całe strony analiz porównawczych poświęca się szczegółowym sformułowaniom i interpunkcji, wyszukuje się gramatyczne trudności z dopełniaczem, ocenia posługiwanie się wielką i małą literą. Czy datę zapisuje się w lewym, czy w prawym rogu, z zerem czy bez zera, czy mowa o imperializmie, czy o "rosnącej niepewności", czy autorzy(rki) odnoszą się do sceny lokalnej, czy do innych kampanii lewicowych, czy posługują się zapisem "opór!", "opór" czy "Opór" (względnie G8 czy G-8) etc. W badaniach porównawczych szuka się podobieństw z innymi SBSami. Gdzie mowa o "zagarnianiu pieniędzy", kto powołuje się na Międzynarodowy Fundusz Walutowy, etc. Gromadzi się informację na temat ludzi, którzy mieszkają wspólnie z oskarżonymi, rozmawiali z nimi przez telefon, używali wspólnie telefonu albo tego samego połączenia telefonicznego, byli wraz z nimi legitymowani na demonstracjach albo pracowali przy wspólnych projektach. Większość danych zgromadzonych w aktach dochodzeniowych najprawdopodobniej nie musi być użyta jedynie w celu wniesienia osarżenia. Przeciwnie, wydaje się raczej, odnośnie już zebranego materiału zasięgnięto konsultacji w Urzędzie Ochrony Konstytucji. Staje się jasne, że służby od początku masowo prześwietlały radykalny ruch lewicowy, który sprzeciwiał się G-8. Co najmniej w przypadku pierwszych dwóch spotkań sieci oporu ["dissent!-Netzwerk"] w Hamburgu, i w Berlinie, które obejmowały około 250 uczestników, forsowano założenie podsłuchu całej strefy telefonicznej wokół Mehringhof(Berlin) i Wyższej Szkoły HWP (Hamburg). Zapewne służby są w posiadaniu informacji na temat każdego telefonu komórkowego, który się tam podłączał do sieci. To, że byli tam obecni informatorzy, wcale nie dziwi. Dochodzenia związane z zatrzymaniami, które miały miejsce począwszy od 9 maja bazują na wyssanych z palca konstruktach. Podejmuje się próby, by za wszelką cenę przypisać oskarżonym zainteresowanie zbrojnymi atakami. Już sama znajomość z nimi czyni podejrzanym. W ten sposób znów dowiedziono jednego: wszyscy podpadamy pod 129a!
List wieźnia z paragrafu 129a
ACK-Warszawa     13.12.2007 18:10
Oto list jednego z więźniów, przeciwko któremu w Niemczech toczyło się postępowanie o naruszenie paragrafu 129a, czyli o przynależność do grupy zbrojnej o celach terrorystycznych. W październiku 2007 r. został on wysłany z więzienia Berlin-Moabit:

“Drodzy towarzysze i przyjaciele,

Jako więzień z paragrafu 129a w sprawie o przynależność do grupy zbrojnej, “Militante Grupe” (mg), chciałbym przesłać wam wyrazy solidarności i ducha walki ze zgniłego więzienia Berlin-Moabit, które jest niemalże ruiną.

Po pięciu minutach w swej 7-metrowej, “luksusowej kwaterze” stałem się w pełni świadomy dobrego, złotego, lecz abstrakcyjnego sloganu: “łzy drążą mury wszystkich więzień oraz instytucji przymusu”. To najlepsza rzecz, którą można zrobić!

Jak prawdopodobnie słyszeliście, Axel, Flori i ja, jak również czterech innych zostało oskarżonych przez Naczelnego Prokuratora Federalnego o przynależność do “Militante Grupe” (mg).

Według Naczelnego Prokuratora Federalnego począwszy od 2001 roku grupa ta miała ponosić polityczną odpowiedzialność za 25 ataków zbrojnych. Celami były instytucje oraz samochody zw. z imperialistyczną polityką wojenną, zorganizowanym, państwowym rasizmem, kapitalistycznym wyzyskiem oraz państwem prewencyjnego bezpieczeństwa. Które są “celami odpowiednimi do ataku” - wiemy wszyscy (*). Jednakże analitycy z personelu Federalnej Policji Kryminalnej oraz Naczelnego Prokuratora Federalnego zachowali dla nas specjalne delicje: powiedzieli oni, iż byliśmy wszędzie, dokonując akcji zbrojnych, które musiały mieć miejsce w ostatnim stuleciu już przed 2001 rokiem, a bardziej konkretnie – przed 1995 r. (!). W tym samym czasie oficjalni badacze przyjęli, że “przebieraliśmy się”, zmieniając nazwy grup. Cóż za zdumiewający poziom pomysłowości okazaliśmy! A tak przy okazji, przy pomocy tego manewru 25 ataków zamieniono na 38, co oznacza, że planuje się przypisanie nam 12-letniej polityki zbrojnej w Berlinie i w jego obrębie.

Jeśli zdołają to zrobić, sięgając przy naszej sprawie po paragraf 129a i wiele w to zainwestują, wszystko to złoży się na ponad 10 lat wyroku. Co również oznacza, że czeka na nas długi proces polityczny przed sądem. Będziemy potrzebować wiele siły, uporu i wytrwałości.

Ten akt represji wobec nas postrzegamy jako próbę złamania naszej, rewolucyjnej solidarności, w związku z ostatnią, skazaną na upadek ofensywą państwa prewencyjnego bezpieczeństwa. Kryminalizacja przed i po szczycie G8 układa się z naszą sprawą w jeden ciąg.

Solidarność jest nieodzowna! W ten sposób musimy poszerzać nasze horyzonty. W całej Europie Lewica wszystkich odcieni zostaje umieszczona na liście do odstrzału.

Przykładami są masowe aresztowania domniemanych członków polityczno – militarnej Partii Komunistycznej (PLP-m) z 12. lutego we Włoszech, masowa kryminalizacja ponad 100 aktywistów w Bolonii, państwowy terroryzm przeciwko towarzyszom z PCE(r)/Grapo oraz baskijskiego ruchu niepodległościowego w państwie hiszpańskim lub prześladowanie kręgów walczących anarchistów w Grecji.

Państwowe represje dotykają nas w wielu częściach Europy. Nawet jeśli do pewnego punktu istnieją różnice ideologiczne, międzynarodowa solidarność pomoże nam wyjść z letargu i kroczyć naprzód!

Na koniec chcę podziękować wszystkim, tak wielu przyjaciołom, towarzyszom oraz ludziom, których nie znam osobiście, za ich solidarność. Szczególnie naszym krewnym, którzy zostali postawieni w tej sytuacji oraz wobec dokuczliwości ze strony Federalnej Policji Kryminalnej, co wykradło im wiele siły, ale również potwierdza ich wolę wspierania nas.

Wielkie dzięki dla Berlin Solidarity Alliance [Berlińskiego Aliansu Solidarnościowego] za to, że zdołał zorganizować nam tak szerokie wsparcie. Specjalne podziękowania oczywiście również dla struktur antyrepresyjnych, dla Red Help [Czerwonej Pomocy], sieci Freedom For All Political Prisoners [Wolność dla Wszystkich Więźniów Politycznych], towarzyszy z Anarchistycznego Czarnego Krzyża (ABC), dla Red Help International [Międzynarodowej Czerwonej Pomocy] ze Szwajcarii oraz Belgii.

Za gorącą i nierozerwalną więź pomiędzy tym, co wewnątrz i na zewnątrz. Nasze umysły będziemy mieć jasne, a nasze serca w ogniu. Miejmy nadzieję – zróbcie to samo. Dzięki za wszystko!

Olli, więzień z paragrafu 129a w sprawie o przynależność do grupy zbrojnej (mg),

październik 2007 roku

(*) Około 20 lat temu niemieckie władze w celu kryminalizacji legalnych działań politycznych oraz wprowadzenia sądu politycznego jako czynnika obciążającego na rozprawach sądowych ukuły termin "anschlagsrelevante Themen". Odnosi się on bezpośrednio do sądownictwa politycznego, po okresie faszyzmu oficjalnie domagającego się jego wyjęcia z niemieckiego prawa karnego.”

[tłumaczenie: ACK-Warszawa]
aktywiści nie są terrorystami!
tak zdecydował są najwyższy     09.01.2008 13:02
Niemiecki Sąd Najwyższy uznał w zeszłym tygodniu, że masowe naloty policji na centra socjalne i mieszkania aktywistów przed szczytem G8 w Heiligendamm były nielegalne i nie powinny w ogóle mieć miejsca.


4 stycznia (piątek), w Karlsruhe, Federalny Sąd uznał też, że podpalenia samochodów nie stanowią dzialalności terrorystycznej i są sprawą dla policji poszczególnych landów, a nie prokuratora federalnego, postępowanie prowdzone w tej sprawie przez władze federalne i przetrzymywanie podejrzanych w aresztach na podstawie przepisów antyterrorystycznych było więc nieuzasadnione. Grupa oskażona o dokonanie ataków zostalą uznana za legalną.

9 maja 2007 r, miesiąc przed szczytem G8 w Niemczech, 900 funkcjonariuszy policji przeszukało 40 mieszkań, biur i miejsc spotkań lewicowych ugrupowań w 6 landach, zabezpieczajac i przejmując wiele dokumentów.

Naloty te - obecnie uznane przez sąd za nielegalne, zostały zlecone przez biuro prokuratora generalnego, rzekomo w związku z podejrzeniami, że alterglobaliści i organizacje przygotowujące protesty przeciw szczytowi mogą planować ataki terrorystyczne w czasie szczytu. Policyjną operację przeciw aktywistom wspierali m.in. Minister Spraw wewnętrznych Wolfgang Schäuble i Federalny Prokurator Generalny Monika Harms.

Sąd zakwestionował intencje "antyterrorystyczne" tej operacji i jej zasadność.

Jedna z inwigilowanych przez policję grup została oskarżona przez prokuratora federalnego na mocy paragrafu 129a o dokonanie 12 aktow przemocy, głównie - podpalenia samochodów policji wojska i korporacji, których wynikiem były szkody na kwote 12,6 mln euro.

W wydanej w piątek decyzji, Sąd wyraził "poważne wątpliwości" względem tego, czy grupa ta powinna być pociągnięta do odpowiedzialności karnej, stwierdzając jednocześnie, ze nie nalezy jej czynów całkowicie bagatelizować. Uznał też, że za akt terrorystyczny można uznac jedynie działania powodujące poważne straty dla państwa i wymierzone przeciw państwu.

Piątkowe otrzeczenie jest odpowiedzią na skargę złożoną przez jednego z podejrzanych aktywistów. Pozostałe zażalenia czekają jeszcze na rozpatrzenie

źródło:
 http://gipfelsoli.org/Multilanguage/English/4627.html
 http://www.dw-world.de/dw/article/0,2144,3038318,00.html

więcej o represjach wobec aktywistów:
 http://pl.indymedia.org/pl/2007/08/30951.shtml


Wszystkie teksty zawarte na witrynie polskich Indymediów mogą być przedrukowywane w celach niekomercyjnych (za podaniem źródła), chyba że autor zastrzegł sobie prawa autorskie. Wyrażone w nich opinie należą wyłącznie do ich autorów i zespół Indymediów nie ponosi za nie odpowiedzialnosci. Zasady pracy redakcji IMC opisane są w polityce redakcyjnej.