|
Kto jest a kto nie jest antysemitą?
|
|
Uri Avnery
|
16-03-2004 12:13
|
Dwóch ludzi spotyka się w czasie wojny sześciodniowej w czerwcu 1967 roku. „Coś taki zadowolony?” – pyta pierwszy. „Dowiedziałem się, że Izraelczycy zestrzelili dziś 6 sowieckich migów” odpowiada drugi. Nazajutrz jest jeszcze bardziej promienny: „Izraelczycy zestrzelili znowu 8 migów!”. Ale trzeciego dnia pojawia się rozbity. „Co się dzieje?” – pyta znajomy – „Izraelczycy nie zestrzelili dziś żadnego miga?”, „Ano tak,” odpowiada „ale dowiedziałem się właśnie, że Izraelczycy to Żydzi!”.
|
Oto antysemityzm w kilku słowach. Antysemita nienawidzi Żydów, bo są Żydami, niezależnie od tego co by zrobili. Można nienawidzić Żydów za to, że są bogaci i tym się chwalą albo że są biedni i żyją w czarnej nędzy. Bo odegrali ważną rolę w bolszewickiej Rewolucji, albo dlatego, że niektórzy doszli do gigantycznych fortun po upadku komunizmu. Bo ukrzyżowali Chrystusa albo że zarazili kulturę zachodnią „chrześcijańską moralnością współczucia”. Bo nie mają ojczyzny, albo, że stworzyli Państwo Izrael. Taka jest natura wszystkich form rasizmu i szowinizmu: nienawidzi się kogoś bo jest Żydem czy Arabem, kobietą, czarnym, hindusem czy muzułmaninem. Ich osobiste zalety, ich praca i sukcesy się nie liczą. Jeśli należą do znienawidzonej rasy czy religii będą znienawidzeni. Odpowiedzi na pytania o antysemityzm wynikają z tego podstawowego faktu.
Czy wszyscy ci, którzy krytykują Izrael są antysemitami?
Oczywiście nie. Ten kto krytykuje Izrael za to co robimy nie może być oskarżony o antysemityzm. Ale taki, który, jak bohater powyższej opowieści, nienawidzi Izraela bo to jest żydowskie państwo, jest antysemitą. Nie zawsze łatwo to rozróżnić, gdyż niektórzy sprytni antysemici udają szczerze przejętych krytyków tego co robi Izrael. Ale byłoby błędem zaliczać do antysemitów wszystkich krytyków Izraela: to szkodzi walce z antysemityzmem. Wiele głęboko moralnych osób krytykuje nasze zachowanie na terytoriach okupowanych. To głupota nazywać ich antysemitami.
Czy można być antysyjonistą, ale nie antysemitą?
Z całkowitą pewnością. Syjonizm jest doktryną polityczną, nie więcej. Można być antykomunistą, ale nie rasistą, można być antykapitalistą, ale niekoniecznie antyamerykańskim antyglobalistą, czy cokolwiek anty. Ale nawet tutaj trudno czasem znaleźć różnicę, bo dość często antysemici prezentują się jako „antysyjoniści”.
Czy można być jednocześnie antysemitą i syjonistą?
Jak najbardziej. Założyciel współczesnego syjonizmu Teodor Herzl próbował namówić do idei państwa żydowskiego notorycznych rosyjskich antysemitów obiecując im oczyszczenie kraju z Żydów. W naszych czasach syjonistyczna skrajna prawica z wdzięcznością przyjmuje poparcie amerykańskich fundamentalistów protestanckich, choć , jak wynika z sondażu zrealizowanego w końcu stycznia, większość amerykańskich Żydów uważa ich za antysemitów. Według ich teologii w czasie drugiego przyjścia Chrystusa wszyscy Żydzi przejdą na chrześcijaństwo bądź zostaną zniszczeni.
Czy Żyd może być antysemitą?
To wygląda na oksymoron, związek przeciwstawnych wyrazów. Ale w historii nie brak Żydów, którzy zaciekle nienawidzili Żydów. Karol Marks pisał bardzo nieprzyjemne rzeczy o swych współwyznawcach, tak samo jak Otto Weininger, znany żydowski pisarz z Wiednia końca XIX wieku. Nawet Herzl, jego współczesny rodak, zostawił w swoim dzienniku osobistym kilka uwag bardzo przykrych dla Żydów.
Czy Europa stała się antysemicka?
Raczej nie. Liczba antysemitów w Europie nie wzrosła, może nawet zmalała. Wzrósł natomiast rozmiar krytyki postawy Izraela wobec Palestyńczyków, traktowanych jak „ofiary ofiar”. Sytuacja w kilku dzielnicach Paryża, którą opisuje się jako przykład wzrostu antysemityzmu, to co innego. Kiedy północno-afrykańscy muzułmanie ścierają się tu z północno-afrykańskimi żydami to znaczy, że bliskowschodni konflikt przenosi się do Europy. Dlaczego większość Europejczyków w niedawnym sondażu uznała Izrael za najbardziej groźny dla pokoju światowego? Wytłumaczenie jest proste. Europejczycy każdego dnia widzą co nasi żołnierze robią na terytoriach okupowanych. Ten konflikt jest bardziej śledzony niż inne (dzisiaj być może z wyjątkiem Iraku), bo Izrael jest tematem „bardziej interesującym”, biorąc pod uwagę długą historię Żydów w Europie, jest bliższy zachodnim mediom niż kraje muzułmańskie czy afrykańskie. Palestyński ruch oporu, który Izraelczycy nazywają terroryzmem, jest przez wielu Europejczyków postrzegany jak ruch oporu w czasach okupacji niemieckiej.
Co znaczą manifestacje antysemickie w świecie arabskim?
Nie ma wątpliwości, że wątki antysemickie wdarły się do arabskiej kultury politycznej. Wystarczy zauważyć, że żałosne Protokoły Mędrców Syjonu opublikowano po arabsku. Bez względu na bzdury opowiadane przez niektórych „ekspertów” zorganizowany muzułmański antysemityzm nigdy nie istniał, w przeciwieństwie do chrześcijańskiej Europy. W czasie walki o władzę Mahomet bił się z sąsiednimi plemionami żydowskimi, jest też parę nieprzychylnych Żydom fragmentów Koranu. Ale nie da się ich porównać z antyżydowskimi wersetami Nowego Testamentu, które zatruły świat chrześcijański powodując olbrzymie cierpienia. Muzułmańska Hiszpania była rajem dla Żydów, w świecie muzułmańskim nigdy nie było holokaustu. Pogromy były niezwykle rzadkie. Muzułmanie nie narzucali siłą swojej wiary wyznawcom judaizmu i chrześcijanom; prawie wszyscy Żydzi wygnani z Hiszpanii zamieszkali w krajach muzułmańskich gdzie świetnie prosperowali.
Czy można przymknąć oko na antysemityzm?
Na pewno nie. Rasizm jest rodzajem wirusa obecnego wszędzie, wśród wszystkich ludzi. Jean-Paul Sartre mawiał, że wszyscy jesteśmy rasistami. Różnica polega na tym, że niektórzy z nas zdają sobie z tego sprawę i próbują reagować, podczas gdy inni poddają się temu złu. W czasach pokoju zawsze istnieje jakaś niewielka mniejszość oszalałych rasistów, ale w czasach kryzysu ich liczba może szybko wzrosnąć. To jest ciągła groźba, wszystkie narody powinny walczyć ze swoimi rasistami. Każdy z nas może w sobie odnaleźć małego rasistę. Mamy w naszym kraju ludzi, którzy fanatycznie nienawidzą Arabów. Historyczna konfrontacja, która zdominowała nasze życie zwiększa ich władzę i wpływy. Naszym obowiązkiem jest walczyć z nimi, tak jak Europejczycy i Arabowie walczą z własnymi rasistami.
Jeune Afrique – L’intelligent 2 marca 2004
tłum. Jerzy Szygiel
*Uri Avnery: izraelski działacz pokojowy, naukowiec i publicysta.
|
Uzupełnienia i sprostowania:
|